Logogram strony

Myśliciel A.Rodin

Rozmiar tekstu

Każdy z nas powinien świecić przykładem

Wydanie specjalne ThinkTank "Współodpowiedzialny biznes 1989-2014" IV kwartał 2014

Firmy rodzinne to dziś większość polskiej gospodarki. Ich właściciele mogą zadbać o stosunki oparte na partnerstwie, odpowiedzialności i zaufaniu, współtworząc w Polsce klimat odpowiedzialności.

Dyskusja o etyce i odpowiedzialności w zarządzaniu toczy się od lat i dostarcza wielu dowodów, że uczciwość się opłaca.  Z dwóch powodów. Pierwszy, zewnętrzny, to rosnące zainteresowanie społeczeństw i klientów wartościami etycznymi, zwłaszcza na rynkach rozwiniętych. W USA 65 proc. konsumentów chce kupować produkty i usługi, które służą dobru społecznemu. Drugi wiąże się z motywacją. Wbrew nadal dość powszechnym poglądom wielu menedżerów najsilniejszym motywatorem człowieka jest jego potrzeba godności, a nie pieniądz. Uczciwość i odpowiedzialność na takie motywacje wpływają.

Znaczna część polskich firm to firmy rodzinne. Od poziomu odpowiedzialności ich właścicieli zależą więc nie tylko poziom etyki i odpowiedzialności w tych przedsiębiorstwach, lecz także, w jakimś stopniu, zachowania społeczne. Sądzę, że właściciele firm rodzinnych powinni zwrócić uwagę na ten aspekt swojego działania. Mają do tego naturalne warunki. Firmy rodzinne są przecież często budowane na wartościach i kodeksie etycznym – który jest, o którym się wie, ale o którym się właściwie nie mówi. Źródłem tych wartości jest najczęściej założyciel, osoba zarządzająca firmą, która poprzez swój przykład przekazuje je pracownikom.

Aby szybko podnieść poziom odpowiedzialności, potrzeba specjalistów i psychologów biznesu. Ale samodzielnie właściciele firm również mogą wiele zrobić. Nie jest to łatwe, zwłaszcza gdy firma jest przesiąknięta toksycznymi metodami zarządzania, bazującymi na zasadzie kija i marchewki. Moja rekomendacja dla szefów, którzy chcą rozwinąć postawy uczciwości i odpowiedzialności u  swoich pracowników, brzmi: bądźcie bliżej ludzi, rozmawiajcie z nimi. Zrzućcie z siebie rolę szefa – co wcale nie oznacza kumplostwa, ale partnerstwo. W relacjach w firmie oznacza to branie odpowiedzialności za partnera, troskę nie tylko o siebie, lecz także o dostawców, pracowników, klientów.

Jestem przekonany, że w podnoszeniu poziomu odpowiedzialności w biznesie przeszkadza dziś nadmierny PR. Wiele firm w gruncie rzeczy interesuje korzyść marketingowa. Jednakże nadmierne jej eksponowanie odbiera wiarygodność. Działania w tym zakresie powinny być autentyczne. Znam firmy, które robią dużo dobrego, ale uważają to za naturalne i tym się nie chwalą – działają z potrzeby serca. Taka filozofia jest mi bliższa.

Sądzę, że edukacja w zakresie przyzwoitych i odpowiedzialnych postaw powinna mieć charakter szeroki, społeczny i obalać usprawiedliwienia, które dopuszczają nieodpowiedzialne działania w różnych obszarach. Jest to wyzwanie i wysiłek, który powinniśmy podjąć jako społeczeństwo. Powinna to być jednak edukacja przez przykład: budowanie nawyków indywidualnych, odpowiedzialnych zachowań, które później przekształcają się w nawyki grupowe i społeczne. Każdy z nas powinien stać się wzorem takich postaw.

Wybrane wywiady